Zamach na Przybosia

Wojskowy dżip na ostrym łuku wypada z jezdni, kierowca rozpaczliwie próbuje opanować lawirujący pojazd, tracący przyczepność na skutek przedziurawionych opon. Auto gwałtownie staje, kilka serii z broni maszynowej unieruchamia kierowcę i pasażera, maskę ogarniają płomienie. Zadanie wykonane, odskok

Filmowa scena z „Popiołu i diamentu” mogła rozegrać się w realnym życiu latem 1944 r., w dogodnym dla egzekutorów miejscu na drodze do Gwoźnicy Górnej, Brzozowa, Harty, Grabownicy lub innych miejscowości Rzeszowszczyzny, w których agitował na rzecz PKWN Julian Przyboś (1901–1970). To właśnie on był celem zamachu, to jego miała dosięgnąć śmierć w ostrzelanym jeepie.
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: