To nie prawica wyrzuca ludzi z Kościoła

To powiązanie Kościoła z prawicą wypędza ludzi z Kościoła – powtarzają lewicowi intelektualiści. Tyle że to zwyczajna ściema. Taka korelacja bowiem nie istnieje

Od wielu lat słyszę, że to my, prawicowcy i konserwatyści, wypędzamy  ludzi z Kościoła. Gdyby nie wiedzieli oni, że Kościół jest przeciwko aborcji i nie pochwala antykoncepcji, a do tego nikt nie przypominałby im, że chrześcijaństwo wiąże się też z pewnymi obowiązkami, to z pewnością wciąż chodziliby do świątyń. Niestety, paskudni prawicowcy, z pełnymi nienawiści oczyma, wciąż im o tym przypominają i dlatego ludzie odchodzą z Kościoła. „Problemem” jest rzekomo także – o czym z właściwym sobie „wdziękiem” przypomniał ostatnio Stefan Niesiołowski – że kościoły i parafie są bastionami prawicowości i pisowskości, co ma odrzucać umiarkowanych wiernych i sprawiać, że odchodzą oni od wiary.

Nie wiem, do jakich parafii uczęszcza Stefan Niesiołowski, ale mnie – a mam wcale niemały przegląd parafii, bo jeżdżę często po Polsce – nie zdarzyło się słyszeć pisowskiego kazania. Owszem, słyszałem niekiedy kazania o wartościach, o metapolityce i o odpowiedzialności katolików za życie społeczne, ale nigdzie nie padały w nich wezwania do głosowania na konkretną partię. Nie wykluczam, że gdzieś mogą się zdarzyć kazania inne, tyle że to raczej wyjątek niż reguła. Głupotą jest także stwierdzenie, że to publicyści wypychają ludzi z Kościoła, bo jasno stawiają sprawę. Jeśli ktoś jest wierzący, to w Kościele pozostanie, jeśli dał się wypchnąć, bo nie podoba mu się jakaś opinia Terlikowskiego, Hołowni czy Cejrowskiego, to znaczy, że nigdy nie wierzył.
Ta oczywistość uzyskała ostatnio niezwykle mocne potwierdzenie w badaniach. Niestety, nie w Polsce, lecz w Stanach Zjednoczonych. Tam również wciąż opowiada się, że za odejście ludzi od wiary odpowiedzialność ponosi prawica, a konkretniej konserwatywne i religijne skrzydło Partii Republikańskiej. I właśnie z tą tezą rozprawili się w...
[pozostało do przeczytania 43% tekstu]
Dostęp do artykułów: