Zanim przyszła burza

Na cokoły po Leninie czy Chmielnickim wchodzą bohaterowie z Niebiańskiej Sotni i „200 Spartan” z Iłowajska

Nie brak w literaturze dzieł opisujących ostatnie lata, miesiące albo dni pokoju. Obrazów przedstawiających świat sprzed pierwszej lub drugiej wojny, który nieświadomy nadciągającej zawieruchy lada moment miał się rozprysnąć w tysiąc odłamków. Nie do sklejenia. Takie opisy zachowała pamięć rodzinna – do dziś dźwięczą mi wspomnienia mamy z jej pierwszych dorosłych wakacji, kiedy ostatniego dnia sierpnia 1939 r., opalona i radosna, wracała znad morza do Warszawy, ciesząc się, że coś nareszcie zacznie się dziać. Pewną wadą tych wspomnień jest to, że ich
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: