Topór, bomba i pomnik dla Dzierżyńskiego

Dodano: 10/09/2014 - Nr 37 z 10 września 2014

My, Polacy, jesteśmy narodem miłującym pokój. Ten pacyfizm nie nową wszkaże jest ideą. Jej głównym ideologiem w XVII wieku był poeta Szymon Szymonowic. Jego płomienny manifest zawierający m.in. słowa: „Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna” stał się fundamentem ruchu, który o 300 lat wyprzedził samego Mahatmę Mohandasa Gandhiego Dlatego też właśnie żadnych szans w naszym kochającym mir społeczeństwie nie mają politycy wojowniczy i zapowiadający wojnę. Oto przykłady. W 1989 r. w wyborach do senatu w ówczesnym województwie elbląskim z ramienia ZSL (zanim jeszcze z tego brzydkiego kaczątka nie wykluł się przepiękny łabędź o nazwie PSL) wystartował niejaki pan Topór. To nazwisko, nie pseudonim. Hasłem pana Topora było: „Z Toporem do senatu”. Niestety, pacyfistycznie nastawiony lud Elbląga i okolic nie wybrał do reaktywowanej izby wyższej tego urodzonego wojownika. Cóż, żal serce ściska. Przyznam, że nie pamiętałem owej uroczej
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze