Grunwald odnosi sukces

Kalifornijski Rock był mi zawsze bliski. To ciepło, melodyka, harmonia, rytm. Mieszkałem w San Diego i Los Angeles i tam czerpałem inspiracje – z Jerzym Grunwaldem rozmawia Filip Rdesiński

Pojawiła się płyta z wyborem Pana nagrań z lat 70.Wcześniej mogliśmy usłyszeć głos Jerzego Grunwalda w projekcie PutOnRock, a w zapowiedziach koncertowych wspólny występ z zespołem No To Co. Czy to planowany renesans Pana muzyki?
Wszystko się zmienia, My, muzyka, a czas biegnie do przodu. Płytę z utworami z lat 70. słucha się dzisiaj inaczej, ale cieszę się, że jej reedycja miała miejsce. Moja dzisiejsza twórczość jest już w innym miejscu i wygląda nieco inaczej, choć
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: