Rosyjskie aniołki i polska TV

Polska może być dumna ze swojej telewizji. To nie żart. Oczywiście chodzi o aspekt historyczny i pionierskie czasy jeszcze z okresu II Rzeczypospolitej. Skuteczne próby uruchomienia telewizji miały miejsce w naszym kraju w połowie lat trzydziestych XX wieku. Ojciec mówił mi, że jeden telewizor stał na Zamku Królewskim, gdzie rezydował prezydent RP profesor Ignacy Mościcki, a drugi był w Belwederze

A czy dzisiaj Polska może być dumna ze swojej telewizji? „Eine gute Frage, Herr Wajda...”. A propos telewizji. Oglądam rosyjskie kanały telewizyjne. Zarówno te anglojęzyczne, sączące propagandę Moskwy bardziej finezyjnie, jak i te rosyjskojęzyczne, walące propagitką
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: