Wywiad – ostatni bastion USA w Berlinie

Niemiecki wywiad cierpi na kompleks amerykański, przecież BND jest wychowankiem służb USA – dziwi się aferze, jaka narosła wokół afery szpiegowskiej NSA w Niemczech i wykryciu podwójnego agenta w siedzibie wywiadu RFN historyk Josef Foschepoth. – Jaki podwójny agent? Przecież sprawa sprowadza się do tego, że człowiek BND przekazał dokumenty ludziom CIA. Wszystko działa zgodnie z zawartymi wiele lat temu umowami – tłumaczy

A jednak czysta polityka. Oburzenie niemieckich polityków na szpiegowską działalność Amerykanów nad Szprewą wygląda na zwykłe zagranie pod publiczkę. Po ujawnieniu w zeszłym roku afery NSA społeczeństwo niemieckie nadal nie pogodziło się z
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: