Wywiad – ostatni bastion USA w Berlinie

Dodano: 27/08/2014 - Nr 35 z 27 sierpnia 2014

Niemcy–USA \ Merkel ciąży amerykańska asysta

Niemiecki wywiad cierpi na kompleks amerykański, przecież BND jest wychowankiem służb USA – dziwi się aferze, jaka narosła wokół afery szpiegowskiej NSA w Niemczech i wykryciu podwójnego agenta w siedzibie wywiadu RFN historyk Josef Foschepoth. – Jaki podwójny agent? Przecież sprawa sprowadza się do tego, że człowiek BND przekazał dokumenty ludziom CIA. Wszystko działa zgodnie z zawartymi wiele lat temu umowami – tłumaczy A jednak czysta polityka. Oburzenie niemieckich polityków na szpiegowską działalność Amerykanów nad Szprewą wygląda na zwykłe zagranie pod publiczkę. Po ujawnieniu w zeszłym roku afery NSA społeczeństwo niemieckie nadal nie pogodziło się z faktem, że Waszyngton czyta ich e-maile, podsłuchuje rozmowy a nawet nie cofa się przed szpiegowaniem osobistej komórki kanclerz Merkel. Sprawa z kretem CIA zlokalizowanym w centrali Bundesnachrichtendienst, czyli niemieckiego wywiadu, jeszcze bardziej podburzyła Niemców.  Według sondażu przeprowadzonego na
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze