Turcja \ Pop-kemaliści contra fan club Erdoğana i LGBT na wiecach poparcia AKP

Dodano: 20/08/2014 - Nr 34 z 20 sierpnia 2014

Tayyip Recep Odnowiciel

Jest pierwszym prezydentem Turcji wybranym w wyborach bezpośrednich. Na drodze po prezydenturę nie stanęły mu protesty, blokowanie internetu, skandal korupcyjny, a nawet sprzyjanie zmianom podważającym de facto ideę świeckiego państwa Mustafy Kemala Atatürka. Eksperci są zgodni – Tayyip Recep Erdoğan nie zadowoli się zwykłymi uprawnieniami głowy państwa i szybko zamieni tylne siedzenie na fotel w pierwszym rzędzie. Na czym polega fenomen polityka, który już dwunasty rok jest twarzą silnej gospodarczo, pewnej siebie, ale i coraz bardziej podzielonej Turcji? Mocne zwycięstwo, i to już w pierwszej turze wyborów. Niespodzianka? Oczywiście że nie. Tayyip Recep Erdoğan nie musi się obawiać konkurencji. 52 proc. Turków, którzy poszli do urn, potwierdziło to 10 sierpnia. Mówi się, że społeczeństwo tureckie jest spolaryzowane. To prawda. Gdyby tak nie było, najpoważniejszy rywal Erdoğana, Ekmeleddin Mehmet İhsanoğlu, były sekretarz generalny Organizacji Współpracy Islamskiej,
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze