Urna, czyli cuda w III RP

Manewr był ten sam, co przed referendum o odwołanie prezydent Warszawy. Wtedy w stolicy nagle zmieniono granicę obwodów i zdezorientowani ludzie błąkali się, poszukując właściwego adresu, choć od kilkudziesięciu lat głosowali w tej samej placówce. 25 maja władza wykręciła ten sam numer

Obojętnie, czy w wielkiej aglomeracji (Poznań), czy w mniejszych miejscowościach (Rembertów) obywatele znów z wściekłymi minami poszukiwali miejsca, w którym mogą się odhaczyć i zagłosować. Jednak nie chodzi przecież o to tylko, by utrudnić życie tej znakomitej mniejszości Polaków, obywateli, którzy zdecydują się – w przeciwieństwie do ¾ zrezygnowanego czy olewającego narodu (efekt jest ten sam) – jednak mimo wszystko zagłosować.
Władza w wykonaniu Platformy ma obywateli w nosie i lubi uprzykrzać im życie. Ale tym razem chodziło o wymiar praktyczny. Część wkurzonych warszawiaków, poznaniaków czy mieszkańców innych miast po prostu zrezygnowała z głosowania, bo przecież nie jest to obowiązek, jak np. w Belgii, a władza żadnej łaski nie robi. I o to tejże władzy chodziło, bo ta władza już wcale nie wymaga, żeby ją kochać. Ba, ta władza nawet już godzi się z tym, żeby na nią nie głosowano! Byle ci, którzy są tej władzy przeciwni, nie zagłosowali w ogóle... Wściekli emeryci z poznańskiego osiedla Grunwald, którzy z oburzeniem opowiadali mi o tym, że mogli zagłosować dopiero w czwartej (!) Obwodowej Komisji Wyborczej i że to wstyd tak starych ludzi ciągać po kilkaset metrów i osiedlach oddalonych od ich domów i poprzednich lokali wyborczych, w końcu jednak zagłosowali. Niestety, wielu ich starszych i młodszych sąsiadów machnęło ręką. Ku radości Tuska, oczywiście. Ochroniarz, który zaczepił mnie na parkingu w centrum Warszawy, mówiąc o podobnych numerach w stolicy, też zagłosował i też wiedział, że po to się ludziom uprzykrza życie, żeby nie skorzystali ze swojego obywatelskiego prawa i nie dali w pysk Platformie kartką wyborczą. Bo jak sobie ponarzekają...
[pozostało do przeczytania 42% tekstu]
Dostęp do artykułów: