Karpie, szczupaki i rekin

Większość z komentatorów po ostatnich wyborach europejskich bije na alarm. Ja przeciwnie. Zacieram ręce. I uznaję wprowadzenie znacznej liczby eurosceptyków, czy wręcz eurowrogów, do parlamentu w Strasburgu za wydarzenie ze wszech miar szczęśliwe. Żeby było jasne – nie uważam fascynacji pani Le Pen Putinem za sympatyczną czy mądrą, uwagi Nigela Farage o imigrantach z Europy Wschodniej, przy kompletnym milczeniu na temat zalewu muzułmanów, traktuję jako mieszaninę głupoty i bojaźliwości,...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: