Rzymski profil Polski

Po kanonizacji \ Trzeba wyjechać z kraju, by poznać prawdę o nas

W Rzymie, w dniu, gdy na ołtarze wynoszono naszego papieża, dokonywało się odrodzenie ideału Drugiej Rzeczypospolitej. Wielości ludów i kultur. Wśród krzyży, moherów i polskich flag. Rzym był miejscem kształtowania się polskości. Dziesiątki tysięcy naszych rodaków uczestniczyło w prawdziwym, narodowotwórczym doświadczeniu Dzień kanonizacji Jana Pawła II. Dzień, gdy do Wiecznego Miasta przybyły ludy z ziem wszelakich. Kolory najróżniejsze się spotkały. Żółty, czarny, biały i wszelakie mieszanki między nimi. Mężczyźni i kobiety w wieku każdym. Zdrowi i chorzy. Biedni i bogaci. Ludy ściągały zewsząd. Dziko kolorowa wycieczka z Nigerii. Masywne matrony wyhaftowały na swoich brązowo-pomarańczowo-niebieskich szatach twarz Jana Pawła II. Kolejka ciemnoskórych mężczyzn i kobiet, wszyscy mają potężne i tłuste dredy. Do dziś nie mam pojęcia, skąd ci ludzie pochodzą. Na środku placu dwie flagi powiewały obok siebie. Jedna z cedrem Libanu, druga… Izraela. Grupa Filipińczyków
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze