Tusk jak asystent Burdenki

Cztery lata polska opinia publiczna musiała czekać na ostateczne potwierdzenie, że śp. generał Andrzej Błasik podczas lotu do Smoleńska był trzeźwy. Każdego dnia w Polsce przeprowadza się prawdopodobnie tysiące takich badań, w przypadku dowódcy sił powietrznych RP analiza okazała się nadzwyczaj skomplikowana – ale nie ze względów metodologicznych, lecz politycznych.

Badanie przyczyn katastrofy smoleńskiej jest przez polskie władze traktowane jak sprawa polityczna. A umożliwiła to Moskwa. Propozycję wykorzystania Smoleńska do przejęcia niemal całkowitej władzy w Polsce środowisko Tuska i Komorowskiego dostało nie od kogo innego jak od samego Władimira Putina. Od
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: