Wielka podróż po mieszkaniu

Mnogość szczegółów wywołuje zawrót głowy, zachwyt ludzkimi dokonaniami przypomina entuzjazm sportowego kibica

Wiele było historii o miejscach i obiektach przybierających najczęściej kształt kreślony przez przewodników. Opowieść Bila Brysona o plebanii w Graftchaft (hrabstwo Norfolk) z czasów, gdy bycie anglikańskim pastorem należało do jednej z najbardziej intratnych profesji, nie przypomina żadnego z nich. Wędrówka po domu i ogrodzie jest bowiem nie tyle spisywaniem historii (dość krótkiej, bo półtorawiecznej) miejsca i jego mieszkańców, ale pretekstem do pasjonującej wyprawy w świat elementów architektury i sprzętów, przypraw i wynalazków, z olbrzymią dawką
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: