Nawrócenie Tuska na rusofobię

Tusk od dwóch tygodni zaczął o Putinie „mówić Kaczyńskim”. To przyznanie się oznacza, że przez siedem lat prowadził błędną politykę wschodnią. Jeszcze trzy miesiące temu, już po tym, jak berkutowcy krwawo tłumili manifestacje na ukraińskim Majdanie, minister Sikorski podpisał „mapę drogową” relacji z Rosją, nazwaną hucznie „Programem 2020”.

Mimo że to śp. Lech Kaczyński jako prezydent Polski był naturalnym partnerem do rozmów z prezydentem Rosji, to premier Donald Tusk od czasu zdobycia władzy zabiegał o dobre kontakty z Putinem. Jak się okazało, było to pragnienie obustronne, bo gdy niecałe trzy miesiące po przejęciu władzy z rąk Jarosława Kaczyńskiego Tusk był
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: