Schizofrenia przyjaciół Kremla

Od kilku dni Rosja jest bandyckim krajem – tak przynajmniej twierdzą najwyżsi urzędnicy Rzeczypospolitej. Określenie „bandycki” być może nie padło wprost, ale jak inaczej ocenić państwo, które najechało sąsiada, zajęło część jego terytorium, grozi atakiem na dalsze jego ziemie – a przecież mówią o tym premier Tusk i prezydent Komorowski. Można powiedzieć, że lepiej opamiętać się za późno niż wcale. Zastanawiam się jednak, jakie będą ich wypowiedzi na temat katastrofy smoleńskiej czy sposobu...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: