Schizofrenia przyjaciół Kremla

Dodano: 05/03/2014 - Nr 10 z 5 marca 2014
Od kilku dni Rosja jest bandyckim krajem – tak przynajmniej twierdzą najwyżsi urzędnicy Rzeczypospolitej. Określenie „bandycki” być może nie padło wprost, ale jak inaczej ocenić państwo, które najechało sąsiada, zajęło część jego terytorium, grozi atakiem na dalsze jego ziemie – a przecież mówią o tym premier Tusk i prezydent Komorowski. Można powiedzieć, że lepiej opamiętać się za późno niż wcale. Zastanawiam się jednak, jakie będą ich wypowiedzi na temat katastrofy smoleńskiej czy sposobu wyjaśniania jej przez instytucje rosyjskiego państwa. Skoro barbarzyńska Rosja, na czele z najważniejszymi swoimi urzędnikami, była zdolna pogwałcić prawo międzynarodowe, by bezpardonowo zaatakować sąsiada, to czy w ocenie władz RP nadal będzie zdolna prowadzić rzetelne śledztwo w sprawie śmierci polskiego prezydenta, generałów i szefów najważniejszych instytucji? Czy jej służby, z Komitetem Śledczym na czele, pozostają – w ocenie prezydenta i premiera Polski – wiarygodnym
     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze