Pamiętnik wicediabła

Nie jestem psychiatrą, jednak minister propagandy jawi się w swoim dziele jako schizofrenik

Są dzieła, które mimo całej niechęci, jaka otacza jej autorów, bywają ważnym, a często wręcz bezcennym źródłem historycznym. Tak jest w przypadku wielotomowych dzienników Mieczysława Rakowskiego. W jeszcze większym stopniu dotyczy to zapisków Józefa Goebbelsa, których trzeci tom ukazał się właśnie w polskim przekładzie Eugeniusza Króla. Doktor Goebbels był, wedle różnych ocen, drugą lub trzecią figurą nazistowskiej hierarchii, a z pewnością najlepiej poinformowaną i piekielnie inteligentną. W dodatku utalentowaną literacko. Wspomniany tom obejmuje okres od 1943 r. do
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: