Obudzić śpiących!

Dodano: 04/03/2014 - Nr 10 z 5 marca 2014
Trudniej o coś bardziej spektakularnego dla ukraińskiej rewolucji jak seryjne zwalanie pomników Lenina. (Mówi się, że w cieniu olimpiady Putina nasi pobratymcy zafundowali sobie „leniniadę”). Monumenty nie przeszkadzały jakoś przez 23 lata ukraińskiej niepodległości. A może i przeszkadzały, tylko nie było odwagi, żeby je zdjąć. Zresztą i dziś nie ma powszechnej świadomości (zwłaszcza na Wschodzie), czym był komunizm w kraju nad Dnieprem i jakie pociągnął ofiary, toteż dla wielu trwa krótki kurs własnej historii. Ale nie ma co pouczać innych, kiedy i u nas pozostało niemało różnych skamienielin w postaci monumentów i nazw ulic, których towarzysze postkomuniści bronią z zapałem godnym lepszej sprawy. Ale żeby dotyczyło to jedynie czerwonej resztówki! Jest w Warszawie oczywisty symbol hańby – pomnik Braterstwa Broni, nazywany powszechnie pomnikiem „Czterech śpiących”. Przy czym, rzecz znamienna, nazwa ta dotyczy żołnierzy polskich, którzy stoją wokół cokołu ze
     
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze