Niebezpieczna prawda o Smoleńsku

Ktoś celowo przeciął przewody hamulcowe w samochodzie porucznika Artura Wosztyla, pilota Jaka-40, który 10 kwietnia 2010 r. lądował w Smoleńsku. Czy incydent ten, mogący skończyć się tragedią, ma związek ze śledztwem dotyczącym katastrofy? Czy jest częścią operacji, w ramach której zginęło wiele osób mających wiedzę o Smoleńsku?

„Nieznani sprawcy” przecięli przewody hamulcowe w samochodzie pilota Jaka-40 pod koniec stycznia 2014 r. Jazda bez działających hamulców na oblodzonej drodze mogłaby zakończyć się tragicznie, na szczęście por. Wosztyl zorientował się, że auto nie jest sprawne. Jak ujawnił portal Niezalezna.pl, pilot natychmiast zgłosił sprawę na policję
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: