Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Tsunami

Dodano: 28/01/2014 - Nr 5 z 29 stycznia 2014
Podróże kształcą. Podczas niedawnego pobytu w Tajlandii szukałem śladów wielkiego niszczycielskiego tsunami z grudnia 2004 r., które pochłonęło blisko 300 tysięcy ludzkich istnień. Za punkt obserwacyjny wybrałem region Khao Lak nad Morzem Andamańskim, gdzie żywioł był najsroższy. Może podświadomie uważałem, że w leju po bombie najbezpieczniej, a piorun nie strzela dwa razy w to samo miejsce. W każdym razie siedząc na nadmorskim tarasie, wystarczyło przymknąć oczy, by wyobrazić sobie dwunastometrową falę, która przełamuje się nad barierkami, zmiata leżaki, bary, wybija szyby w luksusowych domkach, przebija się przez recepcyjne hole, topi ludzi w pokojach, idzie dalej dwa kilometry w głąb lądu, szeroka ponad 200 kilometrów. Po niej następują kolejne... Dziś ruin jest już niewiele, wyrosły nowe hotele, odbudowano restauracje. Jedynym wspomnieniem kataklizmu jest pomnik z policyjną motorówką, przeniesioną przez falę dwa kilometry od brzegu. Jak zwykle rodzi się pytanie:
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze