Po co nam szopki?

Niedawno ktoś zadał mi pytanie, po co tego roku napisałem szopkę dla „Gazety Polskiej”, którą następnie z niemałym trudem zrealizowałem dla Telewizji Republika (kto jeszcze nie widział, radzę obejrzeć – mimo skromnych środków technicznych to jedna z najlepszych szopek w wolnej Polsce, jaką zrobiłem).

A po co? Odpowiedź jest krótka: dla zachowania gatunku!
Żyjemy w czasie dość powszechnego parszywienia. Sparszywiała (z wyjątkami) polityka, a język nieparlamentarny zamienił się miejscami z parlamentarnym. Reprezentantami narodu coraz częściej stają się osobnicy, którzy bardziej pasują pod budkę z piwem, do domu wariatów czy salonów osobliwości, obok takich
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: