Przeciąganie Ukrainy

Rywalizacja UE i Rosji o Ukrainę jest szansą dla Polski. Mała zimna wojna już zmusiła Niemcy do porzucenia polityki dogadywania się z Rosją ponad głowami państw Europy Środkowej i Wschodniej. Dalsze zaangażowanie Zachodu na rzecz Ukrainy jest szansą na wzmocnienie pozycji Polski we wspólnocie euroatlantyckiej i powrót do polityki wschodniej Lecha Kaczyńskiego

Dawno temu, przy wyrównywaniu granicy między PRL a Związkiem Sowieckim, okazało się, że nowa granica biegnie przez gospodarstwo pewnego rolnika. Mając wybór, chłop powiedział, że woli mieszkać w Polsce. Na pytanie, dlaczego, odpowiedział, że słyszał, iż w Rosji ciężkie zimy bywają! Podobnie jak w tym starym dowcipie, Ukraińcy mając perspektywę powrotu do Sowietów, wolą marznąć przez siedem tygodni na Majdanie niż siedem lat na Syberii.

Putin kontra Europa
Wycofanie się ukraińskich władz z podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską i społeczne protesty przeciwko tej decyzji pokazują, że o ile KGB-iści na Kremlu nieźle sobie radzą z posowieckimi elitami, o tyle ich propaganda wobec narodów byłego bloku zawodzi. Jak dowodzi portal Radio Wolna Europa, „Putin używał marchewki korupcji razem z kijem kompromitujących materiałów, żeby stworzyć relacje patron‒klient” nie tylko w Rosji, lecz także na całym obszarze posowieckim. System Putinowski, poprzez ukryte mechanizmy korupcyjne, uzależniał od Moskwy elity byłych republik sowieckich, ale też „przesączał się poza obszar posowiecki”. Utrzymujące się w ten sposób pozostałości sowieckiego systemu upodlenia budziły zwykle ukrytą, a w chwilach kolorowych rewolucji żywiołowo wyrażaną nienawiść większości posowieckich społeczeństw. Szczególnie widać to dziś na Ukrainie, gdzie głównym paliwem rewolucji jest niezgoda na sovok – skrót od „sowiecki”, ale oznacza też śmietnik, czyli wszystko, co brudne, nieuczciwe i chamskie. Odwrotnością jest Europa albo „normalność”. Między innymi dlatego według sondażu z...
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: