Wstęp do likwidacji

OKONIEM \ Katarzyna Gójska-Hejke

Uruchomiono dobrze znany mechanizm: usłużne wobec rządzących media zwracają uwagę opinii publicznej na poważny problem, a  władza w te pędy zabiera się do rozwiązywania go. Obserwowaliśmy ostatnio tę synergię w sprawie ujawnienia zeznań profesorów współpracujących z zespołem parlamentarnym badającym przyczyny katastrofy smoleńskiej. Kilka dni temu na naszych oczach rozegrał się kolejny spektakl takiego współdziałania, tym razem dedykowany zespołowi kierowanemu przez posła Antoniego Macierewicza. W mediach pojawiło się wezwanie do zablokowania jego pracy, na które błyskawicznie zareagowała marszałek sejmu, rzecz jasna dopatrując się jego zasadności. Przez kilka następnych dni dziennikarze prorządowych mediów podważali wiarygodność zespołu. Nad sprawą pochyliło się nawet prezydium sejmu. I na tym się skończyło. Na razie. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że temat powróci. Władza jedynie wprowadziła temat i sprawdza, jak daleko może się posunąć. Czekam teraz na
     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze