Role dla aktora Donka

Widziane z Brukseli \ Ryszard Czarnecki

Donald Tusk mógłby zagrać w kinie absurdu. Niestety, nie byłby to film fabularny, lecz w polskich warunkach dokument prosto z życia Bracia Kaczyńscy zagrali – udanie – w filmie „O dwóch takich, co ukradli księżyc”. W jakim filmie mógłby zagrać Donald Tusk? Fabuła o podstarzałym panu, któremu wydaje się, że jest wciąż młody i dlatego gania po boisku za piłką? Ale to raczej byłby smutny film o złudzeniach znerwicowanego polityka, który wrzeszczy na wszystkich, upokarza wielu, a nie ufa nikomu. A może dokument o nowym wydaniu pogańskiego boga Światowida, który miał kilka twarzy, każdą zwróconą w inną stronę świata? Tak, to by pasowało. Tusk bowiem nie jest dwulicowy, on jest – chyba wymyśliłem nowy wyraz – „wielolicowy”. Polakom wmawia, że jest za dużym budżetem UE i morzem szmalu dla Polski, a potem na Radzie UE zgadza się, żeby już w następnym, 2014 r. Unia przeprowadziła radykalne cięcia budżetowe. Dla każdego coś miłego. Niech się Sarmaci ucieszą, ale przede
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze