Poncjusz Piłat mieszka w Strasburgu

Trybunał w Strasburgu umył ręce w sprawie Katynia. A w gruncie rzeczy zadziałał na rzecz Rosji. Wysoki Trybunał zachował się jak adwokat w prowincjonalnym sądzie, który kruczkami prawnymi skutecznie broni mordercy

Wszyscy wiedzą, że bestia zabiła, tylko sąd (trybunał) o tym nie wie. A raczej udaje, że nie wie. Wielka z nazwy – bardzo mała miarą decyzji – Wielka Ława Trybunału zabawiła się w starą jak świat prawniczą grę o nazwie „przedawnienie”. Usłyszeliśmy znaną też III RP śpiewkę, że zbrodnia była już dawno, za dawno... Cóż, kilkanaście tysięcy polskich oficerów wymordowano w 1940 r., a odpowiednia regulacja prawna obowiązuje przecież od 1953 r. Przypadkiem
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: