Kłamstwo smoleńskie zakończyło swój żywot

Mimo trwającej od kilku tygodni nagonki na niezależnych naukowców II Konferencja Smoleńska okazała się spektakularnym sukcesem. Uczeni nie tylko podważyli wszystkie główne tezy raportu Millera, lecz także ujawnili nowe przesłanki przemawiające za hipotezą zamachu

Kilkudziesięciu naukowców z Polski i zagranicy (wielu z nich z tytułami profesorskimi), wyjątkowe referaty, ważni goście (m.in. rodziny smoleńskie, pilot Jaka-40 Artur Wosztyl i reżyser Antoni Krauze), interesujące dyskusje między uczestnikami – II Konferencja Smoleńska była wydarzeniem, którego rangi nie sposób przecenić. Wściekłe relacje mainstreamowych mediów, nazywających konferencję pseudonaukową, dowodzą tylko wagi zaprezentowanych na niej ustaleń.
„Dodatkowo spośród czterech zdjęć satelitarnych z różnych dni na trzech widzimy złamaną brzozę – drzewo leży – a na jednym jest nieuszkodzone. Ten sam obraz złamanej brzozy widać 11 i 12 kwietnia oraz 5 kwietnia, czyli blisko tydzień przed tragedią” – mówił prof. Chris Cieszewski, prezentując kolejne slajdy z fotografiami.

Przełomowe analizy prof. Cieszewskiego
W swojej analizie Amerykanin wykorzystał złożone metody poprawiające jakość zdjęć satelitarnych. Należy podkreślić, że w przygotowaniu prezentacji brali udział także inni naukowcy z USA: Arun Kumar, Roger Lowe, Pete Bettinger, Daniel Markewitz i Deepak Mishra z University of Georgia.

Równie ciekawy był wcześniejszy referat prof. Cieszewskiego i jego współpracowników, dotyczący identyfikacji naturalnych szczegółów terenu katastrofy smoleńskiej. Uczeni ustalili m.in., że białe płaty w miejscu katastrofy, które wcześniej brano za śnieg, to z pewnością coś nienaturalnego, być może jakiś sprzęt ukryty pod płachtami odblaskowymi.

Już rok temu, na I Konferencji Smoleńskiej, prof. Cieszewski przedstawił niezwykle interesujące ustalenia dotyczące zdjęć satelitarnych miejsca katastrofy i pancernej brzozy. „Gazeta...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: