Brazylijski kryzys cieszy Kreml. Czy Moskwa prowokowała pucz?

Dodano: 18/01/2023 - Nr 3 z 18 stycznia 2023
FOT. JOEDSON ALVES/PAP
FOT. JOEDSON ALVES/PAP

ŚWIAT [Brazylia, próba puczu, Jair Bolsonaro, Rosja]

Z punktu widzenia Rosji Lula da Silva jest lepszą opcją niż Jair Bolsonaro, choć na tego ostatniego Moskwa też nie musiała narzekać. Destabilizacja Brazylii, czego wyrazem są ataki zwolenników Bolsonaro na główne instytucje państwa, jest jednak Moskwie na rękę. Rosjanie zawsze punktują na chaosie w państwach demokratycznych.

Obaj wielcy rywale w wyborach prezydenckich w Brazylii, a dziś liderzy dwóch największych walczących z sobą obozów politycznych, mają poglądy przychylne Rosji. Obaj jako prezydenci zasadniczo prowadzili politykę korzystną z punktu widzenia Kremla. Zwycięstwo Luli da Silvy to dobra wiadomość dla Rosji. Ale podobnie by było z wygraną Bolsonaro. Dla Moskwy ważne jest jednak, by nowo wybrany przywódca demokratycznego państwa miał jak najsłabszą legitymację wyborczą. Na to liczono w wyborach 2016 roku w USA, a także w kolejnych, w 2020 roku. Cała wewnętrzna amerykańska batalia po wygranej Trumpa i podważanie jego sukcesu, podobnie jak w

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze