Zasypane okopy

WYWIAD JOANNY LICHOCKIEJ \ Spada wiarygodność PO

Premier Tusk chce zatrzymać „śnieżną kulę” rosnących notowań PiS i słabnących wpływów PO–PSL. Próbuje przejść do kontruderzenia – mówi dr Tomasz Żukowski, socjolog i politolog z IPS Uniwersytetu Warszawskiego.  Okopy negatywnych emocji – bariera, która miała uniemożliwić przepływ elektoratu do PiS – opisane po raz pierwszy przez Pana, chyba już padły?   Niemniej bardzo długo istniały, służyły swoim twórcom. To także dlatego Platforma przez kilka lat utrzymywała sporą przewagę nad PiS. Znacząca część ludzi, których poglądy i tożsamości są bliskie Prawu i Sprawiedliwości (wolą publiczną służbę zdrowia od prywatnej, odrzucają wprowadzenie euro w miejsce polskiego złotego, czują silne związki z Kościołem), deklarowała wówczas poparcie dla PO. Od Prawa i Sprawiedliwości oddzielały ich bowiem silne negatywne emocje, wytworzone w debacie publicznej przez inżynierów „przemysłu pogardy”: grupę związanych z obozem władzy polityków, dziennikarzy i celebrytów.  Założono
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze