Najważniejszy błąd Tuska

Jeszcze rok temu prowokacyjne pytanie „czy Platforma wejdzie do następnego Parlamentu?” brzmiało jak niepoważna fantastyka. A dzisiaj… Sondaże pikują w niesamowitym tempie i nie widać sposobu, by to zatrzymać. Za chwilę przekroczona zostanie granica 20 proc. A co potem? Trzecie miejsce za nabierającym wigoru Millerem? Biorąc pod uwagę doświadczenie nieboszczki Unii Wolności, agonia może jeszcze potrwać, ale wyrok historii zapadł.   Donald Tusk popełnił mnóstwo błędów, którymi można by obdzielić tuzin gabinetów rządowych. Który był najważniejszy, oczywiście zakładając, że polityka jest wyłącznie amoralną grą o przetrwanie przy żłobie?   Wydaje mi się, że wybór strategii „na lewo”. Mało kto dziś pamięta, że PO (niezależnie przez kogo inspirowana) zaczynała jako formacja konserwatywno-liberalna, nadmuchana sukcesem Rokity w sprawie Rywina. Co z tego zostało po odejściu barwnej trójki GGŻ?   Błędy popełniono już w 2007 r. Tusk nie powinien wówczas negować retoryki IV RP, nie odrzucać
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze