Problem z Noblem

Dodano: 14/12/2022 - Nr 50 z 14 grudnia 2022

Felieton [Lubię dinozaury]

W Sztokholmie w ubiegłą sobotę oficjalnie wręczono ukraińskiej organizacji „Centrum Wolności Obywatelskich” Pokojową Nagrodę Nobla. Obdarowany nią został także białoruski opozycjonista Aleś Bialacki oraz inna instytucja, tym razem rosyjska, Memoriał. Wszystko pięknie, gest oczywisty, połączono w ten sposób trzy społeczeństwa, które cierpią z powodu putinowskiej barbarii. 

Niestety, trudno przy tej okazji zapomnieć poprzednich laureatów tej nagrody i ich „osiągnięcia”. Nie od dziś wiadomo, że Pokojowa Nagroda Nobla, niezależnie od faktu, że czasem obdarowywani są nią niesamowici i odważni ludzie, zależy od humorów i fascynacji lewicowego establishmentu zachodniej Europy. Zamiast realnej analizy zasług, mamy do czynienia z wyrazem aktualnych mód intelektualnych i sympatii tego środowiska. Stąd tak kuriozalni laureaci jak Barack Obama czy Unia Europejska. Pierwszy dostał tę nagrodę, żeby zaraz potem pozwolić sobie na słynny „reset” z Rosją, który umożliwił jej

     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze