Podkarpacie nie kłania się okolicznościom

Na przykładzie Jana Vincenta R. i Donalda T. widać, że mamy wciąż jeszcze w Polsce czas małych, śmiesznych ludzi. Dodajmy: małych ludzi do małych interesów. Ale wracając z południowej Polski, myślałem sobie z nadzieją – bo nadzieja to cnota chrześcijańska – 8 września Podkarpacie, jutro cała Polska…
 
Właśnie wróciłem z Podkarpacia, gdzie stawałem w kampanii wyborczej w wyborach uzupełniających do Senatu w okręgu Mielec–Dębica−Ropczyce–Sędziszów. Wspierałem tam człowieka, którego znam od szesnastu lat, a to wystarczająco długi okres, by wiedzieć, czy ktoś jest lewusem, czy też człowiekiem prawym. Czy ma dwie lewe ręce do roboty, czy też uważa w myśl hasła Narodowej Demokracji z
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: