Historia bezalternatywna

Z perspektywy późnych wnuków łatwo jest oceniać i rozliczać dziadków. Jednak bawiąc się w „co by było gdyby?”, warto uświadomić sobie, że nawet ze współczesną wiedzą o naszej historii XX w. bylibyśmy bezradni.
 
Jest taki okrutny sen pokerzysty, w którym mamy pokera w ręku, a brak nam pieniędzy, aby sprawdzić przebijającego przeciwnika.
 
We wspomnianym XX w. klucz do większości problemów nie znajdował się  w naszych rękach. W 1939 r. mieliśmy tylko rozwiązania złe i gorsze. Żaden pakt Ribbentrop–Beck nie wchodził w grę, choćby dlatego, że nie dysponowaliśmy wtedy przywódcą na miarę Piłsudskiego.
 
Całą wielką grę położyli nasi sojusznicy. I to
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: