Znów kłania się brak lustracji

Od paru dni głośno o ks. Krzysztofie Mądelu (tak jezuita ów odmienia swoje nazwisko). Głośno, niestety, z niedobrych powodów. Po pierwsze dlatego, że w wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej” wypowiedział wiele zaskakujących zdań. Po drugie, został odsunięty przez swoich przełożonych od odprawiania mszy św. w klasztorze w Nowym Sączu i od głoszenia kazań, a powodem tego miał być incydent połączony ponoć z szarpaniną z jednym ze współbraci.
 
Jest mi niezmiernie przykro, gdyż znam ks. Krzysztofa od lat. Poza tym jestem mu bardzo wdzięczny za to, że siedem lat temu, w trudnych chwilach, związanych z przygotowaniem książki „Księżą wobec bezpieki”, stanął po mojej stronie,
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: