Kto nie potępia – ten przyzwala. Nota ministra Raczyńskiego w sprawie Zagłady

Dodano: 07/12/2022 - Nr 49 z 7 grudnia 2022
FOT. DOMENA PUBLICZNA
FOT. DOMENA PUBLICZNA

Historia [Holocaust]

„Zginiemy wszyscy. Może uratują się nieliczni. Generalnie jednak trzy miliony polskich Żydów skazanych jest na zagładę. Do tego również inni, zwożeni z całej Europy. Ani polskie, ani tym bardziej żydowskie Podziemie nie jest w stanie temu zapobiec. Cała odpowiedzialność spoczywa na potężnych aliantach. Niech żaden przedstawiciel w Lidze Narodów nie śmie się tłumaczyć, że nie wiedział, co tu się dzieje! Rzeczywista pomoc Żydom może nadejść tylko z zewnątrz!”.

W drugiej połowie 1941 roku niemieckie działania wobec narodu żydowskiego przybierały coraz straszliwszą postać. Władze III Rzeszy za mało efektywną uznały koncepcję zmuszania Żydów do emigracji do Palestyny. Jeszcze jesienią 1939 roku plany takie z przedstawicielami ugrupowań syjonistycznych omawiał Adolf Eichmann, esesman i funkcjonariusz Sicherheistdienst (SD). Eichmann uruchomił Żydowskie Biuro Emigracyjne w Wiedniu, potem w Pradze, wreszcie objął szefostwo biura centralnego w Berlinie. Do listopada

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze