Zazdroszczę... Rosjanom!

Rosjanie każą innym siebie szanować. A my tolerujemy tych, którzy nie szanują własnego kraju.
 
Nie przepadam za Rosją, mówiąc oględnie. W kraju Sarmatów nie jestem pod tym względem wyjątkiem. Ściślej: nie lubię Rosji jako państwa, rosyjskiej polityki (i rosyjskich polityków). A jednocześnie lubię rosyjską literaturę (ale nie umiem się zachwycać antypolskim Teodorem – Fiodorem – Dostojewskim), rosyjską kulturę, uwielbiam rosyjskie ballady: Okudżawę, ale też Wysockiego – na którego grobie byłem w Moskwie – mógłbym słuchać godzinami. A więc nie lubię ich polityki, cenię ich kulturę, a jednocześnie nie mam szacunku dla sposobu, w jaki – od wieków zresztą – funkcjonuje ich życie
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: