Karczowanie lipy

Dodano: 20/08/2013 - Nr 34 z 21 sierpnia 2013

Z informacji, jakie poseł Krzysztof Szczerski uzyskał od wiceszefa Kancelarii Premiera, wynika, iż spotkanie Tusk–Putin 10 kwietnia 2010 r. na lotnisku w Smoleńsku miało charakter kurtuazyjny. A nie ma zwyczaju protokołowania takich rozmów. Co to oznacza? Ano tyle, że wysoki urzędnik biura szefa rządu stara się wmówić posłowi, a za nim całej opinii publicznej, iż premierzy w ogóle nie poruszyli sprawy wyjaśniania przyczyn katastrofy. Putin utulił Tuska. Tusk oparł zasmuconą głowę na ramieniu Putina i wrócił do domu. Bredzenie o kurtuazyjnym charakterze spotkania jest w rzeczy samej kolejną odsłoną spektaklu pt. budowanie fikcyjnej rzeczywistości. Współpracownicy premiera wraz z medialnym wsparciem propagandowym starają się wprowadzić Polaków w świat wymyślonych problemów i wymyślonych informacji. Świat, w którym doznają ciągłego upokorzenia, bo są w nim przedmiotem, a nie podmiotem relacji. Podstawą tej rzeczywistości jest przekonanie elity władzy, że obywatelom można wtłoczyć do głów
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze