Wraca piosenka, co przyszła z Armią Czerwoną

Dodano: 13/08/2013

FESTIWAL PIOSENKI ROSYJSKIEJ \ Podatnicy dołożą milion

Ponad milion złotych z pieniędzy podatników, transmisja na żywo w TVP, wsparcie MSZ – to imponująca oprawa Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze, który zaczyna się w sobotę. Imprezę nawiązującą do sowieckich tradycji wspierają ludzie ze stowarzyszenia będącego kontynuacją Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, współpracujący m.in. z reżimem Łukaszenki.   Piosenka radziecka ma w sobie serdeczne ciepło, liryczną zadumę, radość oraz życzliwość dla ludzkich spraw i kłopotów. Jest łatwa i zrozumiała. Przywędrowała do nas w roku 1945 wraz z żołnierzami Armii Czerwonej, wtedy, kiedy własnych piosenek nie mieliśmy jeszcze tak wiele jak dziś” – pisała o festiwalu w Zielonej Górze Halina Ańska-Skarbek w albumie „XV lat z piosenką radziecką”, wydanym przez Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej w 1979 r.   Trudno o większą bzdurę – kabaretowa piosenka była emanacją wesołej przedwojennej Warszawy. A potem kolejne piosenki stworzyła stolica walcząca, powstańcza... „Własnych piosenek
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze