Socjaldemokraci potknęli się o własne nogi

Dzień dobry, tu Peer Steinbrück, chcę wyrwać Niemcy z letargu rządów Angeli Merkel, ona jest nieudolna i nic nie rozumie, ja rozumiem wiele i chcę tego dowieść – jako kanclerz. Proszę, oto kwiatek doniczkowy w prezencie, liczę na państwa głos. Do widzenia. Żart? Skądże znowu. To esencja walki wyborczej socjaldemokratów. Reszta jest jeszcze bardziej żenująca.   SPD dokłada wszelkich starań, by przed wyborami do Bundestagu (to już 22 września) Angela Merkel kojarzyła się niemieckiemu...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: