Operacja Snowden

Snowden w momencie przyjazdu do Rosji stał się zakładnikiem Putina i odtąd jest narzędziem polityki rosyjskiej. FSB wykorzystuje go na dwu płaszczyznach. Ta bardziej widoczna to propaganda w imię wolności obywatelskich, które – jak wiadomo – są Rosji i FSB szczególnie bliskie
 
W Radzie Federacji utworzono już grupę roboczą obrony danych osobowych, której Snowden ma być doradcą. Przyda się, gdyż przewodniczący grupy Rusłan Gattarow oskarżony jest o plagiat i posługiwanie się materiałami wykradzionymi ze skrzynki mailowej Aleksieja Nawalnego.
 
Oprócz oddziaływania na zachodnią opinię publiczną ważniejszym zadaniem operacji jest odciąganie Niemiec od współpracy z USA. Wyeliminowanie Stanów Zjednoczonych z Europy, gdzie obecne są za pośrednictwem niemieckiego sojusznika, zawsze było i pozostanie celem strategicznym Rosji. Gdyby ta polityka się powiodła, Niemcy, a z nimi Europa, byłyby zdane na Rosję. Dlatego materiały Snowdena mają pokazać sojusz amerykańsko-niemiecki jako skierowany przeciwko obywatelom, a USA jako wiarołomnego partnera, który szpieguje Niemców, i to w kategorii zadań priorytetowych.
 
O roli Niemiec w europejskiej polityce USA świadczy współpraca między wywiadami obu państw: Bundesnachrichtendienst i National Security Agency. Jak ujawnił Snowden, BND przekazuje NSA tzw. metadane z nasłuchów: numery telefonów, adresy mailowe, połączenia z IP komputerów. Z dwu ośrodków: w Bad Aibling i w Afganistanie w grudniu przekazano 500 mln tego typu informacji.
 
Na razie reakcja kanclerz Merkel była farsą; anulowano porozumienie z USA i Wlk. Brytanią o współpracy elektronicznej nierealizowane już od 1990 r. Socjaldemokraci uczynili jednak z oskarżeń Snowdena temat kampanii wrześniowych wyborów do Bundestagu i podważają zakres współpracy BND–NSA. CDU ma stałe poparcie rzędu 40 proc., podczas gdy cała lewica z FDP ok. 51–53 proc. Rewelacje Snowdena mogłyby przyczynić się do przegranej Merkel, a zwycięstwo lewicy...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: