Koniec samozadowolenia. Rakieta z Przewodowa oświetliła słabości polskiego państwa. Tumiwisizm jest złym doradcą

Dodano: 23/11/2022 - Nr 47 z 23 listopada 2022

KRAJ [Agentura wpływu, prowokacje, polskie słabości]

Istota rosyjskich prowokacji polega na tym, że atakowany nie ma na nie dobrej odpowiedzi, bo wszystkie one są w różnym stopniu złe. A to, że ma tylko złe odpowiedzi do wyboru, wynika przeważnie z jego słabości. Polska jest dziś państwem, które wzmocniło swoją pozycję międzynarodową i staje się co raz silniejsze militarnie. Ale ma wciąż słabości, przez które rosyjskie prowokacje mogą wyrządzić nam szkody. To, co stało się w Przewodowie, pokazało, co zaniedbaliśmy w ostatnich latach. 

W 2001 roku na okładce „Gazety Polskiej” ukazał się artykuł Katarzyny Gójskiej i Tomasza Sakiewicza o tym, że polskie samoloty rządowe są remontowane w Rosji. Okazało się, że prawie nikomu w kraju to nie przeszkadza. Żyliśmy w atmosferze paraliżu racjonalnego myślenia. Wylansowano modę na to, by nie ulegać spiskowym teoriom. Zapewne bano się też wydawać pieniądze na nowe samoloty, bo któraś tam opozycja powie, że politycy kupują sobie drogie zabawki, podczas gdy wielu zwykłych

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze