Groza wojny i sztuczki reżysera

Dodano: 16/11/2022 - Nr 46 z 16 listopada 2022

FILM [Nowa interpretacja antywojennej powieści]

Najnowsza filmowa adaptacja słynnej powieści Ericha Marii Remarque’a „Na Zachodzie bez zmian” dość luźno nawiązuje do oryginału. I dużo mówi o tym, jak dziś chcieliby widzieć siebie Niemcy.

Kto zna książkę, ten będzie zdumiony, jak wiele z niej nie znalazło się w filmie. Po części to usprawiedliwione – Remarque stworzył dzieło, w którym drobiazgowe, reporterskie wręcz opisy piekła okopów I wojny światowej przenikały się z przemyśleniami o samotnym młodym pokoleniu, okaleczonym i wymordowanym fizycznie i duchowo w wielkiej rzezi początku XX wieku. 

Reżyser Edward Berger pokazał okropności wojny, ale dość zgrabnie przeciwstawił rzesze niewinnych młodych żołnierzy złym jednostkom. Kompletnie omijając takie postaci jak podoficer Himmelstoss, który był symbolem systemowego okrucieństwa niemieckiej armii, militaryzmu i zdeprawowania prusactwa.

Berger stara się jak najmniej mówić w swoim filmie o Niemcach i Niemczech. Więcej jeszcze. W genialnej –

     
63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze