Zarobić na kryzysie. Albo dać łapówkę w torbie z Biedronki

Dodano: 26/10/2022 - Nr 43 z 26 października 2022

KRAJ [WĘGIEL, TAŚMY, POLITYKA]

Ujawnione przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro zeznania Marcina W. odgrzały na nowo spór wokół polityki energetycznej państwa i podejścia poszczególnych partii do górnictwa. Dziś jedno jest już pewne – wygaszenie górnictwa otworzyło przestrzeń do wielkich interesów robionych przez importerów węgla. 

Jeszcze na początku lat 90. Polska była górniczą potęgą. W 1989 roku zatrudnienie w branży wynosiło prawie 420 tys. osób, a wydobycie prawie 180 mln ton. Górnicy eksploatowali około 800 ścian. Działało 70 kopalń. Dziś z tej potęgi zostały jedynie wspomnienia. Wydobycie w ostatnich latach to jedynie około 55 mln ton, a Polska ma już mniej niż 80 tys. górników, którzy pracują w 20 kopalniach. Dziś zapaść ta doprowadza do tego, że mimo iż zapotrzebowanie na węgiel jest największe od lat, to Polska nie jest w stanie szybko zwiększyć wydobycia. Nasz kraj uzależnił się od importu węgla. 

UE wygasza

Trudno wskazać jeden

     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze