Paczki dla premiera

Informacje o trudnej sytuacji finansowej, w jakiej znaleźli się premier Donald Tusk i jego żona Małgorzata, szybko dotarły do środowisk Polonii skupionej w klubach „GP” na całym świecie. Informacje te publicznie ujawnił premier, stwierdzając, że musi korzystać z pomocy finansowej swoich partyjnych kolegów, zrzucających się na zakup sukienek dla małżonki i ubrań dla niego samego. Nadwerężająca kieszenie członków Platformy Obywatelskiej akcja wynika z ”konieczności godnego reprezentowania kraju na arenie międzynarodowej” (jak stwierdził szef rządu).   W odruchu serca z pomocą humanitarną dla premiera i jego małżonki szybko ruszyły kluby „GP” w Europie, obu Amerykach i Polsce. Zaczęto zbierać dary – garnitury i sukienki. Nie zapomniano o cygarach, których palenie jest nieodzownym atrybutem członkostwa w rządzie i kręgach zbliżonych do partii rządzącej.   Szlachetną akcję humanitarną zapoczątkowały kluby „GP” w Berlinie i Berlinie Brandenburgii; szybko dołączyły kluby z Hamburga, Hanoweru
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze