Czy Maciej Lasek złamał prawo

Prokuratura przyjrzy się wypowiedziom rządowego eksperta

Może się okazać, że dr Maciej Lasek wykorzystał i upublicznił poufne materiały dotyczące przyczyn i okoliczności katastrofy smoleńskiej. Jak ujawniła „Gazeta Polska”, wiele wskazuje też na to, że mogło dojść do sfałszowania kopii nagrań z czarnych skrzynek Tu-154M. Obu tym wątkom związanym z badaniem przyczyn katastrofy smoleńskiej w najbliższych dniach przyjrzy się prokuratura.   Pojawia się poważne podejrzenie, że dr Maciej Lasek, przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, złamał prawo, upubliczniając informacje, które ze względu na klauzule tajności nie znalazły się nawet w raporcie końcowym z prac tzw. komisji Millera i pochodzą m.in. z niejawnych akt prowadzonego obecnie śledztwa w Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie.Zdradził poufne informacje? 13 maja 2013 r., podczas pierwszej otwartej konferencji zespołu, który decyzją premiera Donalda Tuska ma „wyjaśniać Polakom wątki związane z katastrofą smoleńską”, jego przewodniczący Maciej
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze