Ministra od masturbacji

Rządowa ofensywa \ Kto promuje rewolucję gender

Wiadomo, że stanowisko pełnomocnika rządu ds. równego traktowania zostało stworzone jako instrument do reedukacji obyczajowej Polaków. Na to, że rządy III RP pozwoliły sobie narzucić takiego dziwoląga jako warunek akcesji do UE, nic nie poradzimy. Teraz widzimy, jak to działa w praktyce – jak bardzo min. Agnieszka Kozłowska-Rajewicz stara się spełniać najdziksze pomysły seksolewicy. Czy mamy się zgadzać, by za nasze pieniądze realizowano odgórnie rewolucję gender?   Wszystko wskazuje na to, że miarka się przebrała. Do długiej listy porażek Donald Tusk może na dopisać kolejną. Żaden poprzedni rząd, w ciągu niespełna dwóch lat, nie odnotował tylu apeli i żądań dymisji ministrów. Arłukowicz, Sawicki, Pawlak, Budzanowski, Nowak, Mucha – to niekwestionowane gwiazdy tego rankingu. Niektóre wnioski o dymisje nawet okazały się skuteczne (jakoś tak się składa, że wszyscy pochodzili z PSL). Ale to nie koniec. W dniu, kiedy piszę ten tekst, pojawiła się wiadomość, że Stowarzyszenie Rzecznik

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze