Ministra od masturbacji

Wiadomo, że stanowisko pełnomocnika rządu ds. równego traktowania zostało stworzone jako instrument do reedukacji obyczajowej Polaków. Na to, że rządy III RP pozwoliły sobie narzucić takiego dziwoląga jako warunek akcesji do UE, nic nie poradzimy. Teraz widzimy, jak to działa w praktyce – jak bardzo min. Agnieszka Kozłowska-Rajewicz stara się spełniać najdziksze pomysły seksolewicy. Czy mamy się zgadzać, by za nasze pieniądze realizowano odgórnie rewolucję gender?   Wszystko wskazuje na to, że...
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: