Suma wszystkich strachów

Dodano: 05/10/2022 - Nr 40 z 5 października 2022

Felieton [Wrzutka]

Najprościej jest uznać Putina za szaleńca. Autokratę, który utracił kontakt z otoczeniem i działa, kierując się odruchami rannej bestii. Nic bardziej mylnego. Podejrzewam, że samemu Władimirowi Władimirowiczowi zależy, by być tak postrzeganym.

W istocie jest bezwzględnym graczem, który przegrał pierwszą partię i obecnie rozgrywa następną. Dziś jego główną bronią jest strach, który usiłuje wzbudzić. Zasada gry jest prosta i przypomina działanie kierowcy jadącego na zderzenie czołowe z samochodem pędzącym z naprzeciwka. Oczywiście nie zamierza ginąć, lecz jedynie sprawić, że przeciwnik zjedzie mu z drogi. A kto nie ustąpi przed wariatem? W grę wchodzi oczywiście ryzyko, że spotka naprzeciwko szofera równie zdeterminowanego. Tyle że współczesny car zakłada, iż tak nie będzie. Może przedwcześnie uznał swego adwersarza za zdziecinniałego staruszka przewodzącego sforze tchórzy i karierowiczów, ale jednak nadal zakłada, że demokratyczny świat nie zechce umierać

     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze