Dlaczego „legendy opozycji” psieją

Dodano: 05/10/2022 - Nr 40 z 5 października 2022

Opinie [Woźniakowska-Thun i reszta]

Bywają postaci, w których – mówiąc językiem Sienkiewicza (gdy brał się do opisu chorążego orszańskiego) – tyle dobrego co i złego mieszka. Do takich osób zaliczam niektórych niegdysiejszych opozycjonistów, którzy wykazali się mężnością w walce z komuną, a dziś zachowują się tak, że jedynie pogarda może być im oceną. Wśród dawnej, solidarnościowej i przedsolidarnościowej opozycji takich postaw jest niestety sporo. Z czego to może wynikać? Otóż przyczyn może być kilka.

Po pierwsze, jest to wynik rozwiniętej megalomanii i przekonania, że skoro kiedyś było się odważnym, to teraz ma się nieustający bilet do rządzenia krajem i dyktowania rodakom, jak mają postępować i kogo wybierać. Kiedy coś nie idzie po myśli takiego delikwenta, wówczas obraża się na Polskę i wygaduje rzeczy haniebne. To przypadek najmniej parszywy. 

Bywa jednak i tak, że osoba, która kiedyś była szlachetna, naraz zauważa, że czas ucieka, i postanawia swoją niegdysiejszą szlachetność

     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze