Papieskie zwodzenie Ukrainy

Dodano: 05/10/2022 - Nr 40 z 5 października 2022

Felieton [Walka o dusze]

Obiecanki-cacanki – tak niestety podsumować można składane co jakiś czas obietnice papieskie dotyczące pielgrzymki do Ukrainy. Papież bowiem najpierw obiecuje, a potem się z tego wycofuje.

Teraz mamy właśnie etap wycofywania się, bo Ojciec Święty mówi otwarcie, że jechać na Ukrainę nie będzie, bo wydaje mu się, „że nie jest wolą Bożą, abym się tam udał w tym momencie”. W tej samej wypowiedzi do jezuitów w Kazachstanie, w której znajdujemy wyjaśnienia, dlaczego Franciszek do Ukrainy nie pojedzie, znajdujemy także inne – istotne dla zrozumienia papieża – informacje. Jakie? Ot, choćby takie, że papież uważa swoją linię wobec Rosji i Ukrainy za doskonałą, a jeśli coś jego zdaniem szwankuje, to jedynie zdolność ludzi do przyjmowania jego głębokich komunikatów. I tak o wizycie w ambasadzie rosyjskiej mówi, że był to „gest niezwykły”. A w jego myśleniu nie było śladu refleksji, że ten gest nie przyniósł żadnych realnych skutków, a jedynie został wykorzystany

     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze