5 czerwca 2013

Adam Michnik ogłosił, że nazywanie Komoruskiego Komoruskim jest „ogromnym grzechem”. Postanowiłem więc poprawić się i już więcej Komoruskiego Komoruskim nie nazywać. Ale przechodząc ostatnio pod pałacem namiestnika nie wytrzymałem, gdy zobaczyłem remontowanego kamiennego lwa opakowanego folią. Wzniosłem okrzyk: „Czego ten cholerny ruski agent chce od biednego lwa, że go do worka zapakował?”. Co wywołało u pilnujących pałacu borowików – zamiast surowego napomnienia grzesznika – wybuch nieopanowanej wesołości.
 
„Tak, tak, Panie, ty wiesz że Cię kocham” – przy tej piosence napisanej przez samego ojca Jana Górę tańczył na Lednicy wspomniany Komoruski. O dziwo, nie zatańczył z nim
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: