Zatrute zastrzyki Sikorskiego

Dodano: 05/10/2022 - Nr 40 z 5 października 2022

Felieton [Jedziemy]

To nie żaden alkotweet. Nawet jeśli to skutek uboczny stosowania przewlekłej terapii sproszkowanym rogiem bawołu, to i tak nie zmienia to kwestii podstawowej. Za każdym razem, kiedy w naszej części świata dzieją się rzeczy o znaczeniu fundamentalnym dla interesów Federacji Rosyjskiej, a świat próbuje sobie wyrobić zdanie na temat sposobu ich rozumienia, wkracza na scenę Sikorski. I pomaga wstrzyknąć w światową infosferę odpowiednio dobraną dawkę rosyjskiego kłamstwa. Było tak kilkakrotnie na przestrzeni ostatnich 12 lat.

W pierwszych godzinach po smoleńskim zamachu 10 kwietnia 2010 roku to sam Sikorski i jego podwładni w Ministerstwie Spraw Zagranicznych kolportowali tezy, które później znalazły się w pełnym kłamstw raporcie Tatiany Anodiny. To z kierowanego przez Sikorskiego MSZ płynęły kłamstwa o czterech podejściach do lądowania, a jak wynika ze słów rodzin ofiar, sam Sikorski mówił o błędzie pilota jako o przyczynie katastrofy w ciągu pierwszych godzin

     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze