Pogrzeb cywilizacji

Dodano: 28/09/2022 - Nr 39 z 28 września 2022

Felieton [Wrzutka]

Tak jak połowa ludzkości, oglądałem transmisję z pogrzebu brytyjskiej monarchini. Teoretycznie nie powinienem. Wypadałoby nawet wywiesić tabliczkę „Nie płakałem po Elżbiecie”, bo cóż właściwie mnie obchodzi, że zmarła jedna starsza pani, która nie dysponowała żadną realną władzą, nawet religijną, wszak głowa Kościoła anglikańskiego to jednak nie papież, dalajlama czy cesarz Japonii.

Dla mnie, podobnie jak dla wielu widzów, była przede wszystkim symbolem. Trwania, siły charakteru, niezmienności. Jednocześnie miałem wrażenie, iż uczestniczę w czymś więcej niż pochówku królowej. W pogrzebie starego świata, który na naszych oczach schodzi do grobu i zapewne nigdy nie zmartwychwstanie, świata twardych zasad, niezmiennych wartości, świata może niedoskonałego, ale zarazem wspaniałego przez swoją niedoskonałość. Cudownej wspólnoty Zachodu, nieporównywalnej z żadną inną cywilizacją, świata syntezy: religii judeochrześcijańskiej, greckiej myśli i rzymskiego prawa.

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze